Influencer marketing

Kim jest influencer?

Aspiracje zawodowe pokolenia Z

Ostatnio miałam przyjemność wypowiadać się w roli specjalisty od mediów społecznościowych w magazynie radiowym Izy Serafin na temat edukacji medialnej i społecznościowej w szkołach. W programie wzięli udział także uczniowie szkół średnich i influencerka oraz edukatorka, Paulina Mikuła z kanału Mówiąc Inaczej. Rozmowy możecie posłuchać tutaj:

Podcast Influencer Marketing

Przygotowując się do tej rozmowy, poświęciłam nieco czasu na zastanowienie się nad kwestiami popularności czegoś, co można nazwać „zawód influencer” wśród młodzieży. Swoimi rozważaniami postanowiłam podzielić się także w tym wpisie.

Czy każdy youtuber, instagramer, tiktoker może nosić miano influencera? Niekoniecznie. Gdyby tak było, każdy z nas, kto wrzucił zdjęcia z wakacji czy spotkania z bliskimi do sieci, stałby się gwiazdą internetu, a przecież tak nie jest. Od publikowania w sieci i bycia twórcą internetowym do zostania kimś o statusie właśnie influencera, jest jeszcze długa droga.

Dlaczego młodzi ludzie chcą zostać influencerami?

Wśród pokolenia, które nie wychowało się z internetem, jest jeszcze przekonanie, że „wrzucania filmików do internetu” nie można nazwać prawdziwą pracą. Inaczej wygląda to u młodszych ludzi. Oni doskonale zdają sobie sprawę, że tworzenie treści do sieci nie musi być tylko ciekawym hobby, ale także pracą, która coraz częściej staje się pełnoetatowym zajęciem i w dodatku całkiem dobrze płatną.

Skąd w ogóle w młodych ludziach taka ogromna chęć do zaistnienia w sieci?

Nie mogę się wypowiadać w kontekście socjologicznym, skąd takie chęci się biorą, bo po prostu nie mam takich kwalifikacji. Nie wyklucza to jednak tego, że mam na ten temat swoją opinię, która ugruntowała się dzięki śledzeniu aktualnych trendów i rozwoju platform społecznościowych.

Z punktu widzenia osoby pracującej w świecie social mediów i na co dzień rozgryzającej świat influencer marketingu i komunikacji digitalowej, wydaje mi się, że młodzi ludzie widzą po prostu dużą szansę zaistnienia w świecie, dzięki publikacji materiałów w sieci. Dzisiejsi nastolatkowie są pokoleniem wychowanym w świecie cyfrowym, z Internetem dostępnym od wczesnego dzieciństwa, więc taka droga rozwoju może im się wydawać bardziej naturalna niż ich rodzicom czy starszym kolegom.

Zwróćmy uwagę, że jeszcze 10-20 lat temu, aby zdobyć popularność i być osobą rozpoznawalną, trzeba było związać się przede wszystkim z telewizją czy profesjonalnie ze sceną muzyczną. Nie było to łatwe, aby od zera móc szybko zyskać popularność na skalę krajową, a na skalę światową wręcz niemożliwe. Teraz nie ma już takich ograniczeń, bo Internet to medium, gdzie komunikacja odbywa się praktycznie w czasie rzeczywistym. Ponadto jest to komunikacja dwustronna. Publikujemy coś, od razu mamy reakcję, dostajemy feedback naszych działań, a treści mogą stać się viralowe i osiągnąć milionowe zasięgi zaledwie w kilka godzin od publikacji. Ponadto na popularność tego typu aktywności wpływa również to, że dzisiaj twórcą, a potem influencerem, może zostać tak naprawdę każdy. W teorii wystarczy telefon, nagranie, proste obróbki graficzne i wideo, a następnie udostępnienie tego na swoich kanałach w mediach społecznościowych.

Influencer marketing

Czy łatwo jest zostać influencerem?

Niedawne informacje publikowane przez agencję badawczą IQS mówią, że 21 mln Polaków śledzi profil lub kanał przynajmniej jednego influencera. Wśród najbardziej aktywnych osób są użytkownicy w grupie wiekowej 16-24 lata, które śledzą średnio 64 profile. Dla porównania w grupie wiekowej 45-55 lat średnia ta wynosi 17 profili. Widać, że młodzi ludzie chętnie śledzą internetowych twórców, a wiele badań marketingowych pokazuje, że użytkownicy Internetu darzą dużym zaufaniem swoich ulubieńców. Nic więc dziwnego, że wizja zdobycia popularności wśród rówieśników i rozwoju kariery w tak młodym wieku, jest atrakcyjna dla dzieci i młodzieży.

Wcześniej wspomniałam, że próg wejścia w świat influencerów jest niski, chociaż sądzę, że jest tak tylko pozornie. Materiały takie jak zdjęcia, filmy czy wpisy do sieci może wrzucić każdy z nas. Ale przecież nie każdy, kto udostępnił zdjęcia z wakacji, kolacji ze znajomymi czy rodzinnego wyjścia staje się nagle rozchwytywanym influencerem. Aby odnieść sukces w internecie, droga nie jest wcale tak prosta, jak się wydaje wielu młodym ludziom. Już na samym początku pojawia się sporo ograniczeń, które mogą utrudnić zdobycie popularności i odniesienie sukcesu. Świat social mediów charakteryzuje się w tej chwili dosyć niesprzyjającymi warunkami dla młodych twórców.

content marketing

Trudności w zostaniu influencerem

Pierwszą przeszkodą, z jaką napotyka się użytkownik, chcący pokazać swoje materiały szerszemu gronu odbiorców, są algorytmy platform społecznościowych. Niestety od kilku lat można zauważyć tendencję dużego ograniczania zasięgów organicznych na rzecz promocji materiałów płatnych. Nie dziwi to, jeśli pomyślimy o tym, że giganci technologiczni mają dużą infrastrukturę do utrzymania, posiadając jednocześnie coś, co jest warte naprawdę ogromnych pieniędzy — danych o zachowaniach użytkowników. Komercyjne treści i płatne reklamy powoli wypierają ruch organiczny, a to oznacza tyle, że próbując dzielić się swoimi materiałami z innymi użytkownikami, możemy mieć duży problem z dotarciem do nich, jeśli nie wydamy pieniędzy na reklamy.

Oprócz tego, jeśli młody twórca na poważnie myśli o tworzeniu dobrych, jakościowych materiałów, sporą wagę trzeba przyłożyć do jakości nagrań, obrazu i dźwięku. I tak jak każdy z nas ma smartfona z funkcją nagrywania, tak nie każdy będzie w stanie nagrać materiał, który dobrze wygląda, szczególnie posiadając sprzęt z niższych półek cenowych. Wiadomo, że znamy przypadki viralowych treści, których jakość pozostawia wiele do życzenia i oczywiście jest to możliwe, żeby z zabawnym lub szokującym filmem wybić się na większą skalę. Ale to zawsze będzie taki złoty strzał. Jeden śmieszny filmik w słabej jakości można obejrzeć dla zabawy, ale większa ilość sprawi, że najzwyczajniej w świecie ludzie nie będą wracać do takich materiałów. Tylko zaangażowana społeczność, która czeka na materiały od swojego twórcy, chętnie do nich wraca i dzieli się nimi z innymi, jest kluczem do sukcesu w budowaniu silnej marki osobistej i kariery influencera.

Czas to pieniądz, a pieniądz to marketing, więc uprawiajmy marketing, bo nie ma czasu.

Ostatnią rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę w rozważaniach o tym, czy łatwo jest zostać gwiazdą sieci, to czas i pieniądze. Przygotowanie wartościowych materiałów wymaga naprawdę sporych nakładów czasu i pracy, a nierzadko również pieniędzy, chociażby na sprzęt. Tak więc w teorii faktycznie każdy z nas może wrzucić coś do sieci, w praktyce jednak niewielu zostanie influencerami. Droga do tego jest dość długa i wymaga odwagi, determinacji, ciekawych pomysłów i odrobiny szczęścia.

Nazywają nas Rzeźnikami Internetu. Wiesz czemu? Bo rzucamy samo mięcho!

Zapisz się do TEKSTULETTERA, a powiadomimy Cię o nowych artykułach i narzędziach.

    Czy potrzebna jest edukacja medialna?

    Dorośli czasami boją się tego, że nie są w stanie kontrolować, co ich dzieci robią w sieci. Chcąc „chronić” je, przed nie do końca zdefiniowanym złem, zabierają komórki, zabraniają korzystać z internetu czy z portali społecznościowych. Moje stanowisko jest takie, że dzieci powinno się uczyć, jak bezpiecznie funkcjonować w sieci, edukować na temat możliwości i zagrożeń, pokazywać ciekawe rozwiązania, a nie zabraniać czy straszyć i to nie tylko w kwestiach internetu. 

    Prawda jest taka, że nawet jeśli rodzic lub opiekun zdecydują się na odcięcie dziecka od internetu, to czy to w szkole, na podwórku, czy u kolegów, prędzej czy później uda mu się zgłębić tajniki internetu. Tylko wtedy odbędzie się to już całkowicie bez naszej kontroli. 

    Czy warto zatem uczyć dzieci, jak radzić sobie z internetem w sposób bezpieczny i mądry, i w jaki sposób korzystać z portali społecznościowych, żeby taka obecność dawała jak najwięcej korzyści? Oczywiście, że tak! Zwróćmy uwagę, jak wielu dorosłych zalicza wpadki wizerunkowe w sieci. Politycy czy osoby medialne bardzo często korzystają z doradców do spraw wizerunku, czy pomocy agencji PR-owych. A i tak nierzadko słyszymy o kryzysach wizerunkowych lub nawet prawnych konsekwencjach nieprzemyślanych działań w sieci. Skoro więc dorośli nie zawsze odnajdują się w tym, jak korzystać z sieci i social mediów, i nie zawsze są w stanie przewidzieć konsekwencje swoich czynów w tej kwestii, jak możemy oczekiwać, że dzieci będą to potrafiły? 

    Czy influencer jest czymś, co możemy nazwać zawodem przyszłości? Wydaje mi się, że tak. Coraz więcej twórców internetowych po pewnym czasie obecności w sieci i promowania swoich materiałów, zaczyna zajmować się tym na pełen etat. Nic dziwnego, że młodzi ludzie chcą w przyszłości związać swoje życie zawodowe z internetem. Bycie wpływowym twórcą to nie tylko uznanie wśród znajomych, ale także możliwość zdobycia popularności w znacznie szerszym gronie odbiorców, a w końcu także możliwość zarabiania pieniędzy poprzez reklamy, płatne współprace, komercyjne działania czy sprzedaż własnych produktów i gadżetów. Widać jednak, że dzisiejsza młodzież zdaje sobie doskonale sprawę.

    Autor:
    Matylda Ryś – Social Media Specialist
    Niby ryś, a jednak lew Social Media
    TEKSTULETTER

    zapisz się, CO CI SZKODZI

    Uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów, narzędzi, aktualności i wyjątkowych promocji na szkolenia. Raz na jakiś czas wysyłamy ciekawe rzeczy, niedostępne w innym miejscu. Możesz wypisać się, kiedy chcesz. Staramy się o regularność, ale różnie wychodzi  :)